Bloog Wirtualna Polska
Są 1 254 942 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Koczownicy

czwartek, 20 listopada 2008 22:50


Podczas GLOBALTICA 2007, poszłam na spotkanie 2 pisarzy o których nigdy wcześniej nie słyszałam, ale jak się dowiedziałam że wydawnictwo CZARNE się nimi "zajmuje" to doszłam do wniosku, że musi to być coś wyjątkowego a zwłaszcza, że jeden pisarz był z Ukrainy a drugi z Bośni, czyli rejony bardzo ostatnio mnie interseujące (*-*).
Spotkanie dość chaotycznie przebiegło, gdyż na plaży (spotkanie było w Kontraście w Gdyni) odbywała się jakaś hałaśliwa techniawa... Więc spotkanie sie odbyło, ale organizatorzy zastrzegli sobie "powtórke programu" dnia następnego. Ja jakoś się nienajlepiej czułam i stwierdziłam, że "jutro to mi się nie będzie chciałao iść, lepiej kupić tu jedną z książek i sobie ja poczytać.."
I tak też zrobiłam. Miałam mało pieniędzy więc tylko jedną mogłam kupić i wybór padł na Bośniackego pisarza Nenada Veliczkovicia i jego książkę "Koczownicy".
Moja książka roku. Bardzo mi się podobała! Wprawdzie jest o wojnie na Bałkanach w latach 90ych, z punktu widzenia Sarajewa, ale... tak naprawdę cała akcja dzieje się w muzeum... Jedna, niewielka rodzina tam spędza lata wojny a o tym co sie wokoło dzieje dowiadujemy się od kilkunastoletniej Maji. A dzieje się dużo. Zwłaszcza zabawnych zdarzeń. Jest to książka traktująca o wojnie, co jakiś czas jest to na jej stronicach nam przypominane, ale jest napisana niezwykłym językiem! Zabawna, ironiczna i wesoła (pomimo niewesołych okoliczności), nawet zachacza o kryminał. Niektóre fragmenty czytałam po kilka razy bo nie mogłam się naśmiać, ale nieraz też czytałam zdania po kilka razy, gdyż pewne subtelności umykały mi za pierwszym czy drugim czytaniem...
Bystra, mądra ale nie ma tu miejsca na ukierunkowany krytycyzm, na zwalanie winy o co tak łatwo podczas konfliktów. Wrażliwość pisarza i jego wywarzenie pozostawiły we mnie niesamowite odczucia. 
Zaczęłam ją czytać w sierpniu rok temu i 'dozowałam' ją sobie, pozwalając na powroty do przeczytanych już rozdziałów. Polecam wszystkim powyżej 13 roku życia. PRZECZYTAJCIE!!!:-]
Sam Nenad Velicković to bardzo miły facet. Wygląda na bardzo spokojnego ale, jak mówiłam, nie brak u niego poczucia humoruNie rozmawiałam z nim jednak, bo na ogół nie rozmawiam z pisarzami jeżeli nic wcześniej ich nie czytałam. Teraz trochę żałuję... Zrobiłam mu jakieś zdjęcie, ale marnie wyszło gdyż zrobiłam je telefonem kiepskiej jakości.

Acha, i jeszcze jedno. Chciałabym kiedyś tę książke przeczytać w oryginale. Zapewne sukces polskiego wydania w dużej mierze leży w przekładzie Doroty Jovanki Ćirlić. I Polski i Bośniacki to języki słowiańskie, więc zakładam że w tłumaczeniu dało się przemycić te subtelności i gierki językowe ^_^ Chwała Bogu za naszą przynależność etniczną!
Nie chciałabym czytać jej po angielsku, ale ciekawa jestem Japońskiego przekładu...? ;-)


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Dziennik Szalonego Starca

wtorek, 05 września 2006 11:03

Ostatnio szykuję się ostro!! do egzaminów wrześniowych:-) i zabrałam się za czytanie zaległych lektur. Jedną z nich był "Dziennik Szalonego Starca" Japońskiego pisarza Tanizakiego Junichiro.(o_o)

Tytułowy starzec opisuje dzień po dniu swoje zmagania z wiekiem a co za tym idzie, z chorobami ( a tego naprawdę sporo..!!), oraz oddaje się swojej - już jedynej sensownej - pasji; ubóstwianiu swojej synowej Satsuko.(*-*) Rzecz się dzieje w Japonii, w latach 60-ych XX wieku, i Starzec skrzętnie notuje różnice w zachowaniu kobiet którymi się otacza a jakie pamięta z młodości (jego obecny świat to głównie kobiety!) . Satsuko, należy do ]:->"agresywnych" Japonek młodego pokolenia, i nieraz wykorzystuje zakochanego w niej starca, nie omieszkając mu przypominać iz jest stary, brzydki i nie ma na co liczyć!! Starzec pomimo tych wszystkich trudności nie robi z siebie ofiary, przeciwnie, chce korzystac z życia jak najwięcej!

Całość jest dość zabawna,  ironiczna, wiele trafnych uwag. piratchwilami zachacza o "brutalizm" ale nie pozostawia wątpliwości że starość to ciężka praca nie tylko starego ale i jego otoczenia... Mozna też sporo dowiedzieć się o Japońskiej kulturze, nie tylko z przypisów Mikołaja Melanowicza .o:-)

Przekład Mikołaja Melanowicza, 138 stron, dostępna w bibliotekach w dwóch wersjach, ja kupiłam za 5 zł (!!!!) pod wiaduktem. Zupełnie nową!!serceserceserce

POLECAM:8


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

środa, 28 czerwca 2017

tyle gości w gaju:  87 867  

O mnie

Jestem dla siebie najlepszym sojusznikiem i najsprytniejszym wrogiem jednocześnie.
Studiuję Orientalistykę i nie mam zamiaru na tym kończyć!
Bogate plany na przyszłośc? - A jak!!
^_^

O moim bloogu

Pochodzę z Gdyni, ale pomieszkuję w Seulu. Ten blog jest o tym wszystkim co jest w Polsce i Korei i tym co po drodze i dookoła. Zapraszam do czytania i komentowania ^_^

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 87867
Wpisy
  • liczba: 290
  • komentarze: 622

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl