Bloog Wirtualna Polska
Są 1 254 942 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Leszek Kołakowski

piątek, 17 lipca 2009 21:59





Dziś popołudniu zmarł Leszek Kołakowski. Przed chwilą na stronie głównej gazety wyborczej przeczytałam tę wiadomość..... :-|  Bardzo lubiłam tego filozofa, chociaż do tej pory raczej czytałam wywiady z Nim i jego krótkie artykuły, fragmenty wypowiedzi, najbardziej znane cytaty. Od dłuższego czasu zabierałam się, żeby coś więcej przeczytać.
Wczoraj ,w lipcowym 'Zwierciadle' ,czytałam wywiad z Hanną Krall - cytowała m.in. Kołakowskiego a ja  postanowiłam, że dnia następnego pójdę wypożyczyć Jego-COŚ bo już czas... W bibliotece wylądowałam koło 18, jeszcze nic nie wiedząc. Wzięłam serię "Mini Wykłady o Mxi Sprawach". Na początek

 

serce




Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

13 mieć lat :-)

piątek, 17 lipca 2009 15:11


:-)
Moja koleżanka, właściecielka blogu cyntya.blog.pl ( jestem stałą czytelniczką ^__^) na którym opisuje swoje życie w Korei (i nie tylko), zamieściła wpis, który mnie rozbroił. Tutaj link, proszę przeczytać i wysłuchać~~~~
^_^ KONIECZNIE!! ^_^






Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Kimci, I miss you...

wtorek, 14 lipca 2009 20:48


:-/
Jak to jest możliwe, że przez całą zimę siedząc, latając, biegając, ucząc się w Korei byłam zdrowa jak ryba przy, praktycznie, ciągłym zmęczeniu a odkąd wróciłam do Polski jestem chora już trzeci (!!!) raz????!!!!!!????!
Zaraz po przylocie, Warszawska szarzyzna połączyła siły z klimatyzowanym (ja nazywam syntetycznym) powietrzem z samolotów (w sumie ponad 13 godzin oddychałam tym gównem!) i grypa na 2 tygodnie załatwiła mnie. Potem w czerwcu, po imprezce "grillowej" i po pewnym mejlu jaki przecztałam~~~ A teraz? To chyba nie grypa ptasia/świńska, którą jedynie mogłam zarazić sie w Stutthoffie, gdzie "oprowadzałam" Amerykanów??
Ale mam na to radę. :-) Wrzucę do mojego CODZIENNEGO menu kimchi, (które uprzednio sama zrobię). W Korei w sumie codziennie po kilka razy je jadłam, a w nim jest duuużo czosneczku a to , jak wiadomo, usprawnia odporność.
Mam powód aby zapchać lodówkę słoikami z kapustą~~~~
Mam powód kolejny, aby wrócić skąd mnie przywiało spowrotem~~~~~~~

(*-*)


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Monella i Mambo chomik!

sobota, 11 lipca 2009 23:56


serce

Mam chomika!!

:8

^_^ Chciałam go nazwać gibbon, ale jest już chomik z takim imieniem, więc dałam mu moje alter-ego - Kajoli.
Tutaj link, gdzie możecie go zobaczyć.

A w środku folder pt 'ongaku' (znaczy 'muzyka' po japońsku) a w nim moja obsesja ostatniego tygodnia- Mambo Italiano.
aby móc ściągnąć plik z tego folderu należy wpisać hasło, a hasło jest takie samo jak adres bloga (6 liter) :-)

A dlaczego Mambo?...
Kilka dni temu obejrzałam fragmenty filmu erotycznego ( !!! ) "Monella" w reż. Tinto Brass. Przyznam się, że na ogół takich filmów nie oglądam :-O ale w tym podobały mi sie zdjęcia, gra światła i cienia a przedewszystkim scena tańca w barze do "Mambo Italiano". I ta piosenka zawładnęła mną całkowicie !
Zachęcam do przesłuchania i jesli ktoś umie, to do tańczenia!


papa


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

a propos M.J...

piątek, 10 lipca 2009 23:11



:-o

Kiedy dowiedziałam się o śmierci Jacksona, razem z MeG podobnie zareagowałyśmy; "to idole naszego dzieciństwa zaczynają odchodzić?..."
Nigdy nie byłam wielką fanką Jacksona, ale lubiłam niektóre jego piosenki jak np. "Bad", "Liberian Girl", "Thriller" a z klipów lubiłam "Leave me alone" i "Remember the time" (ach, moje młodziutkie czasy z MTv~:-) ). Ale w ostatnich 10 latach nie wiele się u niego działo (muzycznie rzecz biorąc), a media donosiły tylko te najbardziej sensacyjne wydarzenia, na pdst której budowalismy sobie obraz Jacko jako "dziwaka". Co najmniej~ Dodatkowo w, chyba, 2002 lub 2003 emitowany był w Polsce dokument, a właściwie wywiad rzeka z Jacksonem przeprowadzony przez Martina Bashira (ten, który w 1995 przeprowadził wywiad z księżna Dianą) - oglądałam go razem z koleżanką, która ma bardzo miłe i szalenie toleracnyjne usposobienie do ludzi i niczego nie bierze od razu na pewniaka, ale nawet ona nie mogła uwierzyć w to co zobaczyłyśmy - tzn, "upodobania" M.J. i jego "nadrealność" względem rzeczywistości.
Do tego jego wygląd - kogo on chciał oszukać? Przeciez WSZYSCY jego fani - starzy i nowi - wiedzą , że urodził się czarny a pod koniec lat 90 trudno było okreslić do jakiej rodziny mask szamańskich należał! To say the least~ 
Niemniej, bardzo lubię oglądać wywiady i sięgnęłam po jego wypowiedzi z różnych okresów, jakie znalazłam na youtube. I jestem mile zaskoczona. Dodatkową pomocą w "zrozumieniu" Michaela miała (wcześniej niedosłyszana przezemnie??) jego wypowiedź z tegoż dok. Bashira, dot.  religii w której się wychował - był Świadkiem Jehowy -- Człowiek, który miał dzieciństwo w kraju nie spętanym jawną wojną czy ubóstwem a nigdy nie obchodził urodzin, pracował (razem z rodzeństwem na scenie) we wszytskie święta a do tego, jak wiadomo, jego dzieciństwo było szybkim wejściem w "iluzyjną dorosłość" - - ->scena show biznesu...
Z wywiadów wychodzi raczej nieśmiały i sympatyczny, trochę przestraszony człowieczek o maksymalnie cichutkim i trochę infantylnym głosiku. Nie widziałam w nim wariactwa większego od tego, do jakiego gwiazdorstwo sobie  na ogół pozwala...
Moje drobne wnioski dot. M.J.
- Jedni znają się na PITach i/lub ziołach prowansalskich a inni na przyciskach w studiach nagraniowych i etapami produkcji płyty. I jedno i drugie sprawia, że świat kręci się dalej ;-) 
- To, że Jackson chyba nigdy w swoim życiu nie poszedł na pocztę czy po włoszczyznę do zupy jeszcze nie czyni z niego aspołecznego debila
- makijaż to rzecz gustu lub ratunek dla tych, którzy maja problem z cerą!
- wojskowy dryll i ukochanie mundurów... no cóż, to się nazywa testosteron ^^
Tym, którzy uważaja go za dziwaka, radzę nie bazować swojej (zawsze ograniczonej) wiedzy na dok. Bashira, a tym bardziej na zawistnych artykułach w brukowcach, ale posłuchać kilku jego wywiadów oraz 'suplement' czy też 'komentarz' do w.w. dokumentu -
TUTAJ. (to jest cz. 1 z napisami po portugalsku, -nie znalazłam z polskimi . Ten suplement wiele wyjaśnia i DOPEŁNIA dokument Bashira. W cz. 3 wypowiada się Debbie Rowe, była żona Michaela i matka ich dwójki dzieci - warto!!)

Co do samego memoriału/pogrzebu -  no cóż. Ja uważam że pogrzeby powinny być skromne i napewno za soczystymi przemowami nie jestem (~~~) a pamięć zachowają  wszyscy Ci, dla których dana osoba była kimś wyjątkowym.
obcy





Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Jak przyjmować ukłony to zaraz Polak się znajdzie~~~

niedziela, 05 lipca 2009 22:21



chat

Żaglowce, open'er, niedziela, wakacje, słońce. Cholera! Wszędzie tłumy i we własnym mieście nie można nosa wsadzić do miejsc w których się stale bywało~~~ W dniach w których lenistwo przygniata na ogół wychodzimy coś zjeść. Ale jakoś do nas nie dotarło, że tego dnia szukając miejsca na jedzenie przejedziemy prawie całą Gdynię a w końcu wylądujemy 500 metrów od naszego domu... i to samochodem!!...

Open'er -   sama jeszcze rok temu na niego wybrałam się więc jestem wyrozumiała. Koncerty - różne, można bardziej lub mniej brać udział w tym wydarzeniu a do tego Open'erowcy nikomu nie przeszkadzają, gdyż są zdala od centrum, kiszą się na swoim "błocie namiotowym" - Chwała im za to!!
Ale! Parada żaglowców  ("tall ships race" po raz 4 w Polsce!!! Na kolana!!!) zgromadziła tłumy których nie rozumiem... Mój brat, jako załogant, siedział sobie na Lordzie Nelsonie, i frajda pewnie dla tych co se tymi stateczkami pływają, ale dla tych co to oglądają~~~  ???  ~~~ Jeśli nie masz lornetki, na nic Twój super-wzrok. Idziesz w niedzielny skwar z nadzieją ujrzeć pięNkne widoki ("bo żaglowiec płynący to jedno z najpiękniejszych rzeczy jakie można zobaczyć!"  O_O) a co o3mujesz to morska bryza zakrapiana w 90% ludzkim potem,  baloniki przywiązane do dziecięcych wózków zamiast żagielków na horyzoncie, zalatujący smrodek smażonego mięsiwa (tam gdzie ludzie tam pieniądze~~), przerzedzone lub zbyt bujne owłosienia tych co przed Tobą, harmider, przepychanki i - UWAGA! - karetka jedzie bo ktoś zasłabł!!! (chyba tylko po to by sie wydostać).
Fuuu! :-/ Jeszcze, powiedzmy, jestem w stanie zrozumieć pasjonatów co to z lornetkami wdrapali się na Kamienną Górę (ryzykująć życiem, gdyż sporo tych pasjonatów było...) - ale Ci którzy lubią wypoczynek w niedzielę, latem  -  po co to? Po co komu wciskać, że to jest takie FAJNE?? Że warto dla tego ruszyc się z domu (no dobra, ruch to zdrowie, chyba lepsze to niż siedzenie prze TV, ale~~) ? Za rok ponoć znowu przypłyną i znowu to samo??
A najbardziej rozwaliło mnie hasło, które "przemówiło" do osoby będącej zemną - "(wszystkie statki) będą salutować Darowi Pomorza!" (?!!?) Tzn, co?~ Ukłonią się??~~~
Hmm, chyba poprostu zdenerwował mnie fakt, że przez te tłumoszki godzinę kwiczałam z głodu, a jak wiadomo człowiek głodny to człowiek zły i wtedy wszystko jest nie-fajne. Co nie zmienia faktu, że nie wybieram się za rok na kolejną Paradę  ani podobną, w której jestem tak totalnie biernym obserwatorem, że czuję że moja egzystencja zupełnie nie ma znaczenia - ach, Panie Freud
;-)

;-P




Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

środa, 28 czerwca 2017

tyle gości w gaju:  87 905  

O mnie

Jestem dla siebie najlepszym sojusznikiem i najsprytniejszym wrogiem jednocześnie.
Studiuję Orientalistykę i nie mam zamiaru na tym kończyć!
Bogate plany na przyszłośc? - A jak!!
^_^

O moim bloogu

Pochodzę z Gdyni, ale pomieszkuję w Seulu. Ten blog jest o tym wszystkim co jest w Polsce i Korei i tym co po drodze i dookoła. Zapraszam do czytania i komentowania ^_^

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 87905
Wpisy
  • liczba: 290
  • komentarze: 622

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl