Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 228 217 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Nowa Wies

sobota, 25 czerwca 2011 12:46

 

 

 

 

Od blisko 2 lat mieszkam w 신촌 (sincion) czyli wedlug bezposredniego tlumaczenia ze znakow chinskich (新村) jest to NOWA WIES. O_O hol~

Jak na wies, to jest to miejsce niezle wypasione. 4 uniwersytety w zasiegu reki, w tym 3 wiodace w Korei i Azji (Yonsei, Ewha i Sogang). Slynna ulica do robienia zakupow (Ide), dzielnica “artystyczna”- kolo uniwersytetu Hongik (uchodzacy za najlepsza uczelnie artystyczna w Korei), bliskosc do rzeki Han, blisko do serca miasta – Jongno oraz do gory Nam. Blisko wszedzie praktycznie.

 A moje miejsce zamieszkania uznaje za idealne (biorac pod uwage, ze jest to Seul~). Do metra blisko, do przystanku z ktorego jezdze do pracy blisko, kluby na HD – blisko. Park – blisko. Supermarket – blisko (na koncu ulicy). Pralnia – ulica w dol I w prawo. Antykwariat ksiazkowy – na parterze. Klimatyczne bary w japonskim stylu – po drugiej stronie ulicy. Piekarnia – za rogiem. Kawiarnie – blizej byc nie moga! Sweet Roll (slodki sztrucel, jak go zwe^^) jest doslownie 2 metry od wyjscia z mojego budynku. Do tego w ost 12 miesiacach w najblizszej okolicy (a dokladnie przy mojej ulicy) powstaly jeszcze 3 kawiarnie; Mandagre – w lipcu zeszlego roku, malutka, bardzo swojska. Café Bene, pod koniec 2010 – sieciowa, ale sympatyczna, na koncu ulicy (czyli jakies 500-600m) oraz ze 2 miesiace temu – Café Rio – w ktorej nie bylam, gdyz okrelilysmy ja z Marta jako “niezdrowa konkurencje”  dla Mandagre – natomiast ja z kawiarni najbardziej cenie sobie smakowo kawiarnie w metrze (rowniez sieciowa) manoffin. I musze tez dodac, ze jest jedna z najtanszych, wiec nic tylko popadac w nalog kofeinowy. ;)

 

W Sincion jest wszystko co czlowiekowi – studentowi do zycia potrzebne. Jest tez wiecznie tloczno, glosno I radosnie. Peeeelno “suldzib’ow” (술집) czyli barow z mieskiem I  sodziuwa^^ oraz norebang’ow (노래방 -  karaoke), klubow, najrozniejszych miejsc do jedzenia (fast-foody, slow-foody, pizzerie, chinskie, japonskie, tajskie, wietnamskie nawet I ruska jest w poblizu ), ksiegarn, antykwariatow ksiazkowych, sklepow 24 godzinnych (w ktorych czasem mozna niezla imprezke 2 osobowa zorganizowac ;)) , najlepszy szpital w Korei (Yonsei Severance Hospital – jak sie nie trudno domyslic, przy campusie Uniwersytetu Yonsei), milion kawiarni (w koncu gdzies trzeba sie uczyc!), sklepow kosmetycznych (innisfree x2, face shop x3, missha x 3, the list goes on~…), fryzjerow (mozg to nie wszystko, NA glowie tez musi byc duzo I porzadnie!), love moteli (milosc jest najwazniejsza^^) itp. I ja to wszystko zostawiam…

Wyprowadzam sie. Zostawiam miejsce ktore calkiem niezle znam (nie moge powiedziec, ze kazdy kat znam, bo chyba nawet lokalne babcie moga miec z tym problem~), miejsce do ktorego bardzo sie przyzwyczailam, ktore pomimo kotow dracych sie co noc miedzy polnoca a 7 rano, pomimo dymu papierosowego I miesnego wchodzacego przez okno do mojego pokoju, pomimo “ciekawych” sasiadow nie placacych czynszu, a korzstajacych ze scian lazienek I szpar budynku (!) I straszacych swym malym, swiecaco-brunatnym wygladem obywateli, oraz tych zwyklych, placacych czynsz  sasiadow jak “szamanka” z pokoju obok ktora srednio co piatek o polnocy zapija sie puszkami piwa I wchodzi w “ekstatyczny trans z sama soba”~ pomimo tego I jeszcze kilku ciekawostek przyrodniczych, polubilam moja dziuple. Ale czas na zmiany. Gdybym mogla zostalabym we Wsi, ale przy moim braku czasu a szybkiej checi przeprowadzki szukalam przedewszytskim pokoju, a nie dzielnicy. Wytyczne sa proste – musi byc okno. (Duze! Niezakratowane!) I pokoj nie moze byc w piwnicy I musi byc wiekszy od przecietnej garderoby. Brak karaluchow mile widziany… 2 mieszkania przeszly mi kolo nosa – za dlugo (2 dni) sie zastanawialam. I znalazlam pokoj w 3 pokojowym mieszkaniu w mokdong (목동). Przeprowadzilam sie ponad 2 tygodnie temu, ale… o tym gdzy odpoczne J na zakonczenie powiem tylko, ze moje obecne lozko jest wielkosci mojego poprzedniego pokoju w Sincion… To sie nazywa upgrade.^^

serce

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

KLI - epilog

niedziela, 19 czerwca 2011 8:21

 

 

dla zainteresowanych, ciekawskich, znudzonych, rozwazajacych rozwoj szarych komorek w Korei dodaje linki do uniwersytetow o ktorych pisalam wczoraj, plus kilka innych (o ktorych slowem nie pisnelam^^)

Yonsei KLI

Sogang

Ewha

SNU

Suk-De

Konkuk

te sa chyba najbardziej godne polecenia :)

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

KLI i Uniwersytet Suk

sobota, 18 czerwca 2011 7:35

 

 

Wczoraj mialam ostatnie zajecia z koreanskiego w tym (wiosennym) semestrze. Nie moge ukryc, ze sie ciesze… o ile bardzo lubie zglebiac tajniki “kuchni” koreanskiej i chcialabym poglebic swoja wiedze w tym kierunku, o tyle laczenie nauki z praca jest bardzo trudne. Jak dla mnie okazalo sie ZA trudne zwlaszcza w tym semestrze do tego stopnia, ze opuscilam “troche” wiecej niz 20 godzin zajec. -_- Nie powiem ile, bo sama sie lekko przerazilam wynikiem. Niby powinnam byla dac sobie lepiej rade, w koncu na jesieni, gdy bylam na Yonsei i gdy 3 razy bylam chora, a do tego dopiero uczylam sie laczyc poranna nauke z popoludniowa praca, pomimo duzego przemeczenia fizyczno-psychiczno-zdrowotnego udalo mi sie dodreptac ponad 170 godzin z 200~ wiec w czym problem teraz? Od kwietnia uczeszczalam na koreanski na 숙명여대 – (zenski uniwersytet Suk Mjong, eng Sook Myeong,  w moim skrocie SukDe). Jak wiele uniwersytetow w Korei a zwlaszcza w Seulu, takze I ten oferuje 6 poziomow kursu koreanskiego po 10 tygodni kazdy. Nie poszlam na Yonsei z dosc prostego I pierwszorzednego powodu – zabraklo mi pare groszy na czesne, gdyz zima cena poszla nieznacznie  (ale znacznie!) w gore, a ja nie przewidzialam na to dodatkowych kosztow… inny powod, to sam uniwersytet SukDe, z ktorym wiaze plany przyszlosciowe. Co z tego wyjdzie? – zobaczymy. Tak wiec chcialam sie zakrecic, wyczaic, moze i zdobyc jakies listy polecajace od nauczycielek (ale po ilosci nieobecnosci doszlam do wniosku, ze postawila bym moje instruktorki w bardzo niezrecznej sytuacji proszac je o “list POLECAJACY”~hol!).

Yonsei KLI (Korean Language Institute) slynie ze swojej dlugiej historii nauczania koreanskiego (wystarczy spojrzec na budynek KLI, aby zrozumiec, ze to nie zarty~) a do tego jest jednym z najlepszych uniwersytetow w Korei i Azji (na swiecie tez ma niezla pozycje). KLI przyciaga cala mase “turystow jezykowych” ze wzgledu na swoj prestiz. A jak prestiz tam i Japonczycy, a gdzie japonczycy to i duze oddanie sie sprawie i sporo innych konsekwencji z tym zwiazanych… nie da sie ukryc, ze bycie w klasie z japonczykami ma duze plusy jesli idzie o nauke koreanskiego – japonski i koreanski sa do siebie gramatycznie mocno zblizone, wiec na ogol japonczykom nie trudno opanowac gramatyke na niezlym poziomie (wymowa to juz inna bajka – to jakby 2 inne grupy jezykowe ^^), przez to narzucaja pewien rytm i tempo, oraz nie “opindalaja” sie z robota – jest to bardzo stymulujaca-inspirujace srodowisko do nauki! Yonsei, rowniez slynie z kladzenia duzego nacisku na nauke gramatyki – jakby nie patzrec – dosc wazny aspekt~ Niemniej “przeciwnicy” Yonsei KLI uznaja to za duzy defekt, wkoncu sucha znajomosc gramatyki-dzieki ktorej testy pisemne (koreanski system edukacyjny kladzie OGROMNY nacisk na to!) zdac mozna bez problemu,- nie zastapi zyciowej rozmowy z taksowkarzem (a ci Seulscy uwielbiaja rozmawiac T_T). W tym wypadku lepiej od Yonsei wypada ponoc Uniwersytet Sogang (w tej samej zreszta “dzielnicy”, co Yonsei), gdzie przedewszystkim trzeba umiec sie wyslowic (a wymowa koreanska tez ma swoje “ciekawostki…J).

Jest jeszcze Ewha, kolejny zenski uniwersytet (najlepszy zenski na swiecie i w czolowce uniwersytetow w Korei I Azji), znajdujacy sie rowniez w Sincion (신촌), pomiedzy Yonsei a Sogang. Uwazany jest za dobre miejsce do nauki jezyka jednak problemem sa podreczniki, ktore tylko tylko “maja sens” gdy pracuje sie z nimi (nad nimi?) w klasie, z nauczycielem ktory ma caly klucz zadaniowo-poleceniowo-odpowiedziowy. Czyli gdy chce sie samemu porobic z ksiazki to&owo (albo gdy sie opuscilo 1 dzien I trzeba by bylo nadrobic!!) – wiory! O ksiazkach do nauki koreanskiego obiecuje napisac najdalej w przyszlym tygodniu, gdyz jest to dosc obszerny temat, jak dla mnie bardzo…smieszny J Ale bedzie trzeba poprzec slowa zdjeciami, a na ten moment w moim ogolnym balaganie przeprowadzkowym jest to niemozliwe. A jesli mowa o ksiazkach to pod tym wzgledem Suk-Mjong I chyba jeszcze tylko Hansong oferuje ksiazki w cenie oplaty za kurs. Ile taki kurs kosztuje? Na Sukde 1,200.000 wonow (czyli ok 2,500 zl), na Ewha w tym momencie 1,340,000 wonow (ok 3,000) + ksiazki (ok 100 zl), na Sogang 1,610,000 wonow ( w tym jest ok 120 zl na ksiazki, ktore mozna samemu kupic) no i Yonsei 1,650,000 + ksiazki (ok 120 zl).

A samo nauczanie? Musze przyznac, ze nauczycielki na SukDe sa nadzwyczaj mile, zabawne I w miare luzno nastawione do ogolnych wymogow nauczania. Jak wiadomo, nauczanie to dosc wymagajacy zawod. Cierpliwosc to jedno, do tego talent, checi, zdrowie… Jak zapewne wszyscy wiedza, nieraz nauczyciel zostaje wyprowadzony z rownowagi. Do tego bywa, ze jak kazdy czlowiek, ma swoje gorsze dni (!) Na Yonsei, wszystkie 7 nauczycielek jakie mialam, byly zawsze bardzo spokojne I uprzejme, a koreansko-konfucjanski wychow nie pozwoli na okazanie ewentualnego niezadowolenia, poirytowania. Wszystkie 7 poza ta 8a – panna Kang. Osa to to byla, I lubila sie lekko “nabijac” z jednego wspolklasowicza – Koreanskiego japonczyka (Gjopo)... Przez moment zastanawialam sie, czy to nie moj wieczny bol glowy I katar powoduja zacmienia zmyslow przez co wyczuwalam wiejacy chlod od naszej “wiodacej”, ale po przedyskutowaniu z klasowiczkami wyszlo, ze wszystkie mamy podobne odczucia… O_O

Nauczycielki sa rowniez bardzo pomocne droga elektroniczna, pomoga gdy trzeba cos znalezc w koreanskiej biurokracji, zadzwonic, zamowic. (panna Kang ograniczala sie do obowiazkowych 3ech godzin spedzanych z nami). Imejl, telefon kazda ma obowiazek podac. Na Sukde moja wiodaca nauczycielka (od gramatyki) pisala sms ile razy nie bylo mnie na zajeciach, pytajac sie czy wszystko zemna OK ! *_*-

 

A sposob nauczania? Bylam bardzo milo zaskoczona, ze na zajeciach na SukDe mielismy sporo “multimedialnych” materialow do nauki, a dokladnie mowiac nauczanie za pomoca projektora na ktorym ogladalismy urywki filmow, klipow, “obrazkowe slownictwo” itp itd. Na Yonsei, mimo iz w kazdej klasie sa mega plazmy, nauka oparta jest na ksiazkach, na tym co nauczycielka pisze na tablicy I na cwiczeniach ustnych. Lepiej? Gorzej? Mimo, iz uwazam ze multimedialnosc zajec jest wazna, jak dla mnie bylo czasem tego troche za duzo (na Sukde). Oprocz ksiazek (podrecznik, czytanka, “pisanka” I cwiczenia) dostawalismy jeszcze mnostwo kserowek z cwiczeniami, dodatkowymi czytankami, slowami no I zadania domowe ze slownictwa – uff! Juz po 1ym tygodniu bylam w tym wszystkim mocno pogubiona~ (o ksiazce/kach na Sukde napisze we wpisie o ksiazkach). Na Yonsei (jak I na Ewha I chyba tez Sogang I innych uniwersytetach) na 1 grupe przypadaja 2 nauczycielki na 5 tygodni (az do egzaminow polsemestralych) – jedna pani zajmuje sie gramatyka I cwiczeniami (lacznie 3 goidziny) ,a druga (1 – tylko- godzina) czytanka. Po 5 tygodniach przychodza 2 “nowe” nauczycielki. Na Sukde sa 3 nauczycielki na cale 10 tygodni. Pierwsza jest od gramatyki(2 godziny), druga (1 godzina) od “pisania” (uczymy sie pisac wypracowania, odstepy miedzy slowami, ortografia itp) trzecia od czytanek I sluchanek (1 godzina). Ciekawe rozprogramowanie. Oprocz tego co piatek, zamiast 2 godzin z pisania, czytania I sluchania, sa zajecia do wyboru; 1) przygotowanie do TOPIKa (test z koreanskiego ktory tzreba zdac by zdawac na koreanskie uczelnie) 2) Taekwondo (태권도) 3) gry, zabawy I piosenki. Ja oczywiscie wybralam to trzecie *^_^* Nauke przez piosenki uwazam za bradzo owocna, do tego poznajemy kolejny aspekt kulturowy no I jest cwiczenie na wymowe (bez tego ani rusz!).

Niby jestem pewna, czy na nastepny semestr nie isc spowrotem na Yonsei, ale jeszcze sie wacham… Napewno sporym minusem na SukDe byla ilosc osob w naszej grupie – ponad 15. Na Yonsei jest nie wiecej jak 12. Poniewaz Yonsei KLI jest tak znana placowka nauczajaca koreanskiego, uczy sie tutaj naprawde duza ilosc ludzi. Przez to jest potzeba wielu klas, przez co po napisaniu placement testu idzie sie do grupy w ktorej wszyscy maja zblizony do siebie poziom jezykowy, co bardzo ulatwia nauke (wszystkim) I dosc ‘jednomyslnie’ wszyscy stawiaja kroki do przodu. Na 2 poziomie w KLI w semestrze jesiennym (a poziomow jest 6 ) bylo nas 17 grup czyli na samym 2 poziomie (mowie o porannych nie popoludniowych zajeciach~!) bylo nas ponad 170 osob~ Czyli na wszystkich 6 poziomach bylo mocno ponad 500 osob (mozna tez dodac grupy popoludniowe oraz wieczorne~). Na SukDe na wszystkich poziomach bylo wsumie moze 100. Nie ma co ukrywac – KLI to “serious business”.

Jeszcze mysle, analizuje plusy I minusy. Mam jeszcze troche czasu, bo na nast semestr planuje isc od wrzesnia. Tak, tak latem robie sobie wolne J jak juz pisalam jestem wymeczona a do tego, musze spelnic urodzinowe “zobowiazania” wzgledem siebie ^^

 

 to sie wypowiedzialam!serce

 

 

 p.s. zapomnialam dodac, ze jesienny pobyt na Yonsei bardzo podreperowal moj koreanski. Mowienie a zwlaszcza rozumienie. To chyba dosc dobry argument za... jaki efekt mial na mnie pobyt na Sukde? jeszcze nie wiem...

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

przeprowadzka

piątek, 03 czerwca 2011 5:46

 

 

Gibbon szuka nowej dziupli w Seulskiej dzungli.

Troche nerwow mnie to kosztuje, ale jest szansa ze juz w ten weekend ( a jest to dlugi weekend ^^) przeniose swoje zyciowe  "zapasy" w inne miejsce...

 

serce

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

niedziela, 19 lutego 2017

tyle gości w gaju:  85 837  

O mnie

Jestem dla siebie najlepszym sojusznikiem i najsprytniejszym wrogiem jednocześnie.
Studiuję Orientalistykę i nie mam zamiaru na tym kończyć!
Bogate plany na przyszłośc? - A jak!!
^_^

O moim bloogu

Pochodzę z Gdyni, ale pomieszkuję w Seulu. Ten blog jest o tym wszystkim co jest w Polsce i Korei i tym co po drodze i dookoła. Zapraszam do czytania i komentowania ^_^

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 85837
Wpisy
  • liczba: 290
  • komentarze: 618

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl