Bloog Wirtualna Polska
Są 1 239 324 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Akcja Majówka

czwartek, 30 kwietnia 2009 23:55


(o_o)

Czas majówki - czas frustracji.

 Moja ciotka i wujek w 1993 roku kupili domek letniskowy na Kaszubach i od tamtej pory przewija się przez niego cała rodzina a głównie nasze młodsze siostry na zmianę pod opieką matek, ciotek, moją i seniorki rodu - Babci. I właśnie z Babcią są „problemy".

Babcia, obecnie 85 lat - jest najbardziej praktyczną, oszczędną, energiczną i pomocną osobą jaka znam i nie żartuję! Opowiadać całej historii o naszym rodzinnym skarbeczku nie będę, ale wymienię kilka faktów; wychowana na wsi od dziecka bliskość z naturą nie była jej obca. W czasie wojny działała w AK i raz cudem uniknęła śmierci stojąc już do rozstrzelania. Była żoną kapitana tak więc gdy wypływał na głowie miała 3 córki, swoich rodziców wypędzonych przez komunistów z własnego domu i codzienną pracę pielęgniarki. Zbyt dogłębne pytania natury filozoficznej były i są zbędne/stratą czasu. Garnki w szafce muszą być poukładane według wielkości i świat Babci się wali gdy dostrzega u swych córek inny „porządek". A porządek i schludność są najważniejsze! Do tego należy chodzić spać najwcześniej jak się da i wstawać dnia następnego bladym świtem a najpóźniej o 8 (dzień tygodnia, pora roku nie mają znaczenia). Dziewczynki i kobiety powinny chodzić w sukienkach i spódnicach bo w „portkach" wyglądają OKROPNIE! I do tego KAŻDY CZŁOWIEK NA ŚIECIE MA ATLAS ŚWIATA W DOMU! I nawet jeżeli, jakimś cudem, niespodziewanie  trafi Babcia po północy do najdalszych odnóg rodziny należy wiedzieć gdzie taki atlas leży (biada jeśli go nie ma!) i pomimo śmiertelnego zmęczenia i wyczerpania należy pozmywać resztę naczyń, wyjść z psem na siku jeśli ten zbyt ochoczo merda ogonem no i pozbierać 'walające się bezpańsko!' ciuchy na krześle.

Babcia rulz! Nie ma zmiłuj!

No tak, a jeśli chodzi o nasz domeczek kaszubski to sprawa wygląda tak; ciotka i wujek są bardzo zapracowani i chcieliby odpocząć parę dni w towarzystwie -co najwyżej- swoich dzieci. Woleliby Babci nie zabierać, gdyż wtedy odpoczynek należy do 'aktywnych' - t.j. sadzenie i przycinanie drzew, malowanie płotów, robienie porządków w komórce („tam wiecznie bałagan!"), zbieranie szyszek z ziemi (??...), odkurzanie domków („sezon się zaczyna i dobrze to zrobić jeszcze przed latem"), wietrzenie kołder, powlekanie ich, trzepanie dywanów.... - całkowita organizacja dnia co do minuty a do tego mnóstwo tłuczenia garnkami w kuchni od 7 rano, wykładów co do prawidłowości życia, uwag co do spędzania czasu, wychowywania dzieci, ubioru...Wszystko w dobrej wierze, nikt co do tego nie ma wątpliwości bo Babcia naprawdę uważa że to co robi jest słuszne i pożyteczne, nie ma w niej wrodzonej czy nabytej złośliwości. Natomiast wujowie lubią w dni wolne (aż 3!!) poleżeć na leżakach, poczytać, spokojnie pochodzić na spacery...i nic więcej im do szczęścia nie potrzeba.

Babcia rok w rok jeździ na Kaszuby, swoje porządki tam ustawia nikogo o nic nie pytając i obrażając się gdy ktoś jej zwróci uwagę , że nie swoich rzeczy nie powinna ruszać.

Ja, odkąd stałam się pełnoletnia, zastrzegłam sobie że do domku jeździć będę bez towarzystwa Babci - nasz wspólny czas już po paru godzinach kończył się awanturami (obie jesteśmy nieustępliwe i uparte). A takie wakacje to dla mnie żaden wypoczynek!

Ja uważam, że RAZ NA 10 LAT można Babci powiedzieć, że „tym razem chcemy sami pojechać na Majówkę". Nie widzę problemu, przecież już za 2 miesiące pojedzie tam na dłużej! Moja ciotka nie chce zostawiać Babci w domu, gdyż miałaby wyrzuty sumienia a do tego tłumaczy (jak i 2 pozostałe córki) że „Babci nic się nie tłumaczy, bo ona itak nie zrozumie". Ja zawsze buntowałam się przeciw tej „teorii". Według mnie trzeba ludzi uświadamiać i bez względu na wiek a ze względu na ludzi żyjących obok. Przecież nie może być tak, że cała rodzina musi się dostosować do tego co Babci chce, myśli, uważa. Każdy ma swoje życie i w tym kraju bez prawa, każdy z nas rządzi się swoimi prawami i należy to uszanować (to zresztą stały cytat Babci, ale jakoś nie działa jeśli jej się to mówi...).

Z tego co wiem stanęło na tym, że wszyscy chętni (czyli około 8 osób) jadą w piątek rano/ w czwartek wieczorem ( w tym i Babcia) i w piątek robimy sobie grilla a wieczorem część z nas wraca do domu i mam  nadzieję, że w tym powracającym gronie będzie Babcia . Wilk syty i owca cała - nie???

:-)

 



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zielone sieroty

środa, 29 kwietnia 2009 12:05




Wczoraj kupiłam dwie sieroty.
Zielone sieroty.
Stały jako jedne z wielu w REALU - pół biedy w tym, ale ściśnięte jedna z drugą, niepodlane, wysuszone, niektóre gnijące! Rozumiem, że w tak wielkim sklepie trudno zając się każdym listkiem z osobna, no ale rośliny to nie puszka piwa, trzeba trochę zajrzec w liście!!
Kupiłam 2 roślinki z których jedna ma nazwę "mix roślin tropikalnych". Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie to że na palecie na której stała Tropicana (dałam jej takie imię) stało z 10 innych kwieatów, bardzo różniące sie od siebie a wszystkie miały tę samą naklejkę "mix roślin tropikalnych" ... Próbowałam znaleźc jakieś info dot. pielęgnacji tych roślin w internecie ale ta nazwa wogóle nie funkcjonuje. Nawet na stronie producenta szukałam, ale jest tam wszystko od kontaktu i adres po najważniejszych klientów, ale o pielęgnacji roślin NIC! (jeśli się myle, proszę mnie poprawić)

serce



Impatiens mix II , zakładam, że to "Niecierpek"

serce




A to "mix roslin tropikalnych", w moim pokoju jest poprostu Tropicaną!

serce

A wogóle to te "mixy" w nazwach, tytułach itp nie podobaja mi się, takie byle jakie - nie wiemy jak zkwalifikować to poprostu MIX. Bleee!!




Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Symetria latającej trumny

środa, 22 kwietnia 2009 12:33


 serce

Kwietniowe niebo jest przepiękne - Niebieskie, ze smugami ciętymi przez 'latające trumny' bez towarzystwa białych poduch
(ewentualne spadanie, do miekkich należeć nie będzie ^_^)

(*-*)




Symetrycznie w dół.


;-(






Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

ptasie mleczko

wtorek, 21 kwietnia 2009 9:14




A skąd się wzięło Ptasie Mleczko na stole wieczorem?

Mam trenować silną wolę?

...

Dziś dam radę 0:-)



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

3 dni i ciągle liczę...

poniedziałek, 20 kwietnia 2009 11:53




Postanowiłam się trochę 'oczyścić'. 3 dni wy3małam bez kawy i choćby grama cukru. Wczoraj poszłyśmy obejrzeć nowe lokum członka rodziny, którego bardzo sobie cenię. Po obiedzie pojawił sie deser w postaci mazurków... Zjadłam ich conajmniej 6. (!)
Pisząc to dopiłam ostatni łyk ogromnej kawy z mlekiem. + dla mnie, że zrobiłam ją z miodem a nie z cukrem.
I mam nadzieję, że moje 'oczyszczenie' nie zakończy się na dniu dzisiejszym.

]:->


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Świątecznie po sąsiedzku

wtorek, 14 kwietnia 2009 21:36



Jak wam święta minęły?
Mi niestety nie najlepiej, a to wina...sąsiadów.
Sprawa toczy sie od dawna a to wszystko wina PSA!! NASZEGO!
Sąsiad go nie lubi. Mówi, że za wcześnie rano jest 'wypuszczany' do ogrodu skąd szczeka, zwłaszcza w łikendy kiedy to sąsiad lubi pospać... Ponoć już kilka razy policja była u nas w domu na wezwanie "kogoś" z naszej ulicy, a także straż miejska...
Co się stało? W niedziele rano okazało się że mamy wybitą przednią szybę w samochodzie... A żeby było mało, w poniedziałek rano okazało się że 'doprawili' nam ją po raz drugi!!
Piękny powrót do Polski!! Aż mam ochotę przelecieć się w turbulencji i wylądować w zamieci śnieżnej w Irkucku!
Jak to jest możliwe??!! Jak tak wogóle można??!! Oczywiście nie ma dowodów na to, żeby to był sąsiad, aczkolwiek analizując nasze  10 lecie w tej dzielnicy/na tej ulicy to jedyny "trop" prowadzi 2 drzwi od nas.
Nawet jeżeli to nie sąsiad a jakaś "pomyłka", chuligani, pijacy - jak można komuś rozbić szybę w samochodzie??!! I to 2 noce z rzędu???!!! I to jeszcze w ŚWIĘTA??????

Jestem zniesmaczona. Wstyd mi za 'mentalnośc' w jakiej przyszło mi i mojej rodzinie żyć.

Jeżeli naprawdę chodzi o szczekanie psa, to też dziwię się że "dopiero" od jakiegoś roku te skargi są, w końcu psa mamy od 8 lat... A psy szczekają. Normalne. Dzieciaki wrzeszczą, koty się kocą, pijacy przeklinają a ludzie plotkują, ale to nasz pies (jedyny w tej okolicy???) sprawia najwięcej zła.

*-O

...





Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Finlandia

sobota, 11 kwietnia 2009 11:47




Jestem w Helsinkach. Czekam na transfer do Polski.
Lot z K. jakoś przebiegł, ale było zagrożenie turbulencją akurat po tym jak wypiłam kawę i z pełnym brzuchem poszłam w kierunku WC, a tu stewardesa mówi mi że natychmiast musze wracać na miejsce i zapiąć pas!! O_O ??  Całe szczęście nic nie było, bo chyba bym nie przeżyła~~~ Cały czas było słońce więc było cudownie, nareszcie mogłam "zobaczyć" Mongolię! ^_^  Przy lądowaniu w Finlandii pojawiły sie chmury i szarzyzna wyszła na jaw...



Co do zakupów w strefie bezcłowej, to jestem zawiedziona... Miałam mało czasu, a to dlatego że Tae przyszła mnie pożegnać ((*-*) ) i oczywiście przegadałyśmy godzinę ;-) a jak trafiłam do Shilla DF, to się okazało, że z jakiegoś powodu (transfer w Europie) nie moge kupic kimci!!! Suchych glonów nie było! A ceny wszystkiego innego były o 2-3 razy droższe!! Znalazłam tylko jakies małe i cenowo rozsądne czekoladki żeńszeniowe!.... :-( Do tego przejście celne w Helsinkach... poczulam się jak kryminalista!! Nie wyjęłam pieniędzy z kieszeni i "zadźwięczałam" w bramce i babka 'rzuciła' się na mnie z rękawiczakmi  - jedno z moich najintymniejszych doznań ostatnich miesięcy................

Ale spotkałam w samolocie pewną malutką Panią, spacerującą "po Syberii"...;-)



Dama z klasą, szykiem i dzieckiem na sankach!



Prawda, że cudne???


~~~serce~~~



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

menu dla skóry

piątek, 10 kwietnia 2009 18:20




Zrobiłam trochę zakupów cały czas myśląc o 'kilogramach'  na jakie mogę sobie pozwolić przekraczając kolejne stepy na podniebnym wierzchowcu. |-o zZ... zZ... zZ... Część rzeczy kupię w Shilla Duty free, jak np. kimci, judzia czy czekoladki żeńszeniowe. Dla sióstr kupiłam stylowe pierdółki jak kolczyki, gumki, skarpetki a dla Mamy apaszkę (ostatni hit w Ihła!).
Dla siebie kupiłam mini zestaw maseczek z The Face Shop i inne słodkie wiszące duperele :-)
Mieszkając przez te 3 miesiące w samym centrum Seulu, moja skóra zaczęła dziwnie się "zachowywać".... (wyglądąć). Przez co prawie codziennie chodziłam do sklepów z kosmetykami i kupowałam maseczki. Rzecz w tym, że kupując nawet najmniejszą rzecz, dostawałam dużo różnych próbek przez co wybór kremu był łatwiejszy. (Moja Ziaja dobra na wszystko przestała mi w Korei służyc i podobnie mój podkład Clinique jaki nabyłam na lotnisku w Helsinkach... :-( ). I tak kupiłam nawilżający krem ryżowy z ceramidami (ale ze względu na ceramidy używałam go rzadko, żeby moja skóra nie poszłą na przedwczesne "wakacje" ;-) ) a potem "Calendula" też nawilżający oba kosmetyki w The Face Shop. Ta firma podobnie jak MISSHA i SKIN FOOD są cenowo bardzo do siebie zbliżone i bardzo przystępne, do tego stopnia że nie miałam  wyrzutów że zamiast na jedzenie wydaję na jedzenie dla skóry ;-) Kilka dni temu, będąc w Mjong Dong weszłam  do MISSHA  razem z tłumeme Japonek. Dużo za późno! Jak wróćę do Korei za kilka miesięcy to nawiedzę i MISSHA i SKIN FOOD nieco dogłębniej ^__^



serce~~serce~~~~Krem nawilżający Calendula~~~~serce~~serce




(*-*)~~@)-->-->--~~ Krem nawilżający z ryżowymi ceramidami ~~@)-->-->--~~(*-*)





:-)~~Maseczki (maski) z zielonej herbaty i z głębin morza (tej morskiej jeszcze nie próbowałam, ale Hong twierdzi że bdb!!)~~ :-)



~~serce(*-*)serce~~~~I mój HIT lutego, maseczka z sukdzihłang. Świetnie odświeża i nawilża, skóra tak jakby była świeżo po spacerku w sercu lasu!~~~~(*-*)serce(*-*)~~

...
Polecam, aczkolwiek jak wiadomo najlepiej samemu przetestować i dojśc do własnych wniosków.


~~~~~~


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Sonmul

niedziela, 05 kwietnia 2009 12:28



W piątek skończyły się zimowe zajęcia w KLI. Więc i ja żegnam się (tymczasowo) z Yonsei.
Na zajęciach napisalismy kartkę 'pożegnalno-dziekczynną' dla naszej sonsengnim a ja, z kolei,  po którejś przerwie znalazłam list(miłosny??!! ^_^ ~~~)  w kopercie w mojej torbie-motylkowej! List była od Inchcaji! Napisała po Koreańsku, dlaczego mnie lubi (!!! :-D) i dała mi bransoletkę własnoręcznie zrobioną ( kilka tygodni wcześniej zauważyłam na jej ręce taką bransoletkę i bardzo mi sie spodobała!). Boże, jaka ta dziewczynka słodziuśka!! (*-*)

Inchcaja od samego początku lubiła ze mną 'spędzać czas/ nawiązywac kontakt' i vice versa. I pomimo jej młodego wieku (18 lat - niby nie mało, ale jej buźka wygląda na 14!!) i problemów w porozumiewaniu się słowami (Inchcaja nie mówi po angielsku), więc bazowałyśmy na naszym "Level 1 Korean" '_'

Inchcaja o wiele lepiej mówi po Koreańsku odemnie - to zasługa jej pilności, punktualności i pracowitości, czego nie moge powiedziec o sobie~~~ :-] List też napisała po Koreańsku, z czego zrozumiałam 75% więc chyba nieźle a resztę sprawdze w słowniku ^_^

 

Ależ miła niespodzianka! Naprawdę nie sądziłam że aż tak mnie lubi;-)

 
List od Inchcaji ^_^ (jeśli będę miała kiedyś córkę, to dam jej tak na imię!)



I sonmul - czyli prezent - własnoręcznie zrobiona bransoletka od Inchcaji z podpisem "Lily". LILYZAYA - tak Inchcaja łączy Zachodnie trendy imienne z jej rdzennie Mongolskim ^_^

!!!serce! serce!serce  Jestem pełna miłościserce!serce!serce!!!  (( >>_<< ))


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

tyle gości w gaju:  87 212  

O mnie

Jestem dla siebie najlepszym sojusznikiem i najsprytniejszym wrogiem jednocześnie.
Studiuję Orientalistykę i nie mam zamiaru na tym kończyć!
Bogate plany na przyszłośc? - A jak!!
^_^

O moim bloogu

Pochodzę z Gdyni, ale pomieszkuję w Seulu. Ten blog jest o tym wszystkim co jest w Polsce i Korei i tym co po drodze i dookoła. Zapraszam do czytania i komentowania ^_^

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 87212
Wpisy
  • liczba: 290
  • komentarze: 620

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl