Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 647 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

w Finlandii

środa, 22 grudnia 2010 14:52

 

Wiem, miałam pisać,( częściej niż raz na tydzień)....trochę się gmatwałąm ze sobą i w zw z wylotem (przecież wiadomo jak silnym uczuciem darzę te latające trumny~~~) do Polski na święta.

Melduję, że wylądowaliśmy niedawno i czekamy na transfer. Całkiem przyjemnie się leciało, ale nie daruję Pieskowi, że przy starcie (przy STARCIE!!!) głowa mu na bok z przyśnięcia poleciała!!! O_O Nad Syberią cudnie było, tyleże tym razem Bajkał pod chmurami był, więc niewidoczny ale przepiękna pomarańcz księżyca ukazałą się (wyglądało to iście bajecznie, gdyż po raz pierwszy księżyc widziałam POD sobą...)

Od jutra mam 2 tygodniowe WAKACJE, i (mam nadzieję) żadnych deadline'ów. :) I mam zamiar popisać wreszcie na blogu.

tymczasem jeszcze jeden start + lądowanie, 3majcie kciuki i oby nie padało w naszej stolicy!!

G.

 



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Nicole Bobek

niedziela, 12 grudnia 2010 8:06

 

Nieco ponad rok temu znalazłam na youtube dość szokujące, jak dla mnie, informacje na jej temat. Ponieważ nie do końca wierzyłam w to co zobaczyłam, a przedewszystkim wysłuchałam, zaniedbałam sprawę, rzuciłam na dalszy plan mając nadzieję, że sie to jakoś rozwiąże a przedewszytskim rozstrzygnie, bo naprawde trudno było mi w to uwierzyć! Ale 3 miesiące temu (jak co kilka miesięcy) znowu szukałam na youtube jej programów, (które czasem wydobywane są  z zakurzonych taśm VHS...). i tym razem znalazłam informacje potwierdzające wszystko to, w co nie chciałam uwierzyć rok wcześniej. Jedna z moich idolek lat 90ych, jedna z trzech (wówczas) dziewczątek dzięki którym pokochałam ten sport trochę za mocno, Nicole Bobek, została aresztowana za posiadanie narkotyków i dystrybucję...amfy! I groziło jej 10 lat więzienia!!!

Nicole Bobek była jedną z najbardziej obiecujących i bardzo utalentowanych łyżwiarek figurowych połowy lat 90ych. W 1995 zdobyła mistzrostwo USA i zajęła III miejsce na M.Ś. Pierwszy raz zobaczyłam ją w marcu 1995 kiedy energicznie i z szerokim uśmiechem wyskoczyła po odbiór brązowego medalu. A po raz pierwszy jej umiejętności zobaczyłam dnia następnego, podczas gali (pamiętam, że wracałm z mamą i siostrą z Sopotu, z basenu i jak tylko weszłam do domu odrazu włączyłam TV w nadziei zobaczenia jeszcze jakiśch programów i włączyłam akurat na jej - miałam 13 lat ^^). Zachwycił mnie jej program - tutaj link. Gdybym miała podac inne jej wyniki, można byłoby pomyśleć iż była poprostu jedna z wielu przeciętnych łyżwiarek. Jednak miała ona dar oczarowywania publiczności swoją wrodzona charyzmą i urodą, prędkością i niewymuszoną gracją oraz elegancją z jaką poruszała się na lodzie no i ta jej SPIRALA (wspominałam tutaj) która znacząco wpłynęła na jakość wykonywania tego elementu przez inne łyżwiarki. Najlepiej czuła się podczas pokazów gdyż...no właśnie, zawody okazywały się bardzo niszczące psychicznie dla niej. Tak jak podczas olimpiady w Nagano w 1998 - pojechała tam w towarzystwie swoich rodaczek (USA!!!!) Michelle Kwan i Tary Lipinskiej z nadzieją narzuconą przez media zdobycia medalu (najlepiej brązowego, gdyż rozgrywak o złoto należała do Tary a Michelle~) . Rozgrzewki, zwłaszcza te tuż przed programami były bardzo obiecujące - z łatwością wykonywałą wszystkie skoki, wyglądałą spokojnie i pewnie...program krótki zakończyła na 17 miejscu które stało sie jej wynikiem koncowym. A Tara zdobyła złoto (najmłodsza w historii) a Michelle srebro (łzy radości to nie były~)

Nie chcę rozpisywać się na temat jej życia rodzinno-prywatnego, które miało duży wpływ na to co się działo w ost kilku latach, ale sama za wiele nie wiem na ten temat (odsyłam tu, dla chętnych do poczytania szczegółów) a dla mnie "najważniejsze" było to co zobaczyłam, w to co tak trudno było mi uwiezryć.

Oto Nicole  w latach 90ych


Tutaj Nicole na zdjęciu podczas aresztowania w lipcu 2009roku.(!!!)


Tutaj wywiad z Nicole z sierpnia tego roku, po wysłuchaniu ułaskawiającego wyroku...

Łyżwiarstwo figurowe w USA (jak i też Japonii i Korei :)) ma wielką oglądalność ,zwłaszcza od pamiętnego incydentu przed olimpiadą w 1994 między Tonyą Harding a Nancy Kerrigan. Od mniej więcej tamtego czasu mistrzowie lody stawali sie gwiazdami też poza lodem. Nicole wraz z Michelle i Tarą przed olimpiadą w Nagano wspólnie brały udział w reklamach jak chociażby zupy Campbells (tu link). oraz powstały ich lalki Barbie.  Tak więc widzieć jak Mistrzyni USA, olimpijka, "celebrytka" (lat 90) pracuje za barem przy lodowisku jest trochę dziwne, ale wiem też że jest to część terapii odwykowej. Jak na sportowca, a zwłaszcza jak na łyżwiarkę jest bardziej niż "nie w formie". W tym klipie, z końca października tego roku, widać że nawet skoki podwójne są nie lada wyzwaniem w tym momencie dla niej (Nicole nalezy do generacji łyżwiarek , które potrafiły wykonac każdy potrójny skok...) . Ale cieszę się, że wychodzi na prostą i mam nadzieję, że jeszcze skoczy nie jednego 3salchowa, lutza, flipa :)

Sezon łyżwiarski jest w toku, Mao Asada dzielnie skacze 3axle Kim Jona, natomiast, zrezygnowała z występów w serii grand prix by koncentrować się jedynie na treningach do MŚ, by odzyskać mistrzostwo i udowodnić, że swoim talentem potrafi zajmować wysokie miejsca bez "protekcji" sędziów jak to miało miejsce na ost MŚ (o czym pisałam tu). Życzę im (jak i wszystkim łyżwiarkom) oraz moim czytelnikom zdrowia, nie gasnącej siły ducha i walki.  (bez wspomagaczy wypalających skórę na twarzy!!!)

serce

p.s. miałam napisac o tym...we wrzesniu, tydzień potym jak to znalazłam (ciekawe też , że zawsze w "odpowiednim" czasie wyszukuję rzeczy dot łyżwiarstwa...!) ale ...nie napisałam. A teraz publikuję, bo gdzieś mi to zalegało w świadomości. Dodatkowo mija 15 lat (!!!!???) odkąd ŚWIADOMIE oglądam łyżwiarstwo figurowe i w ogromnej mierze jest to zasługa Nicole :)

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

gratulacje....dla mnie :)

piątek, 10 grudnia 2010 3:57

 

Właśnie dochodzi półdniówek, a ja siedzę sobie z własnoręcznie przygotowaną kawą, w ciepłych portkach i polarze i zastanawiam się czy db zrobiłam przekładając wizytę w biurze imigracyjnym na poniedziałek. (tak, tak musze się tam znówn pojawić, bo jak się okazało moja wiza wykańcza się na 3 dni przed wylotem !!O_O)

W środę odbyły sie ostatnie zajęcia z koreańskiego na Yonsei. I mimo, iż we wrześniu zaplanowałam sobie pełny sukces obecnościowo-ocenowy, i co i jak miało wyglądać, rzeczywistość - oczywiście- pokazała mi kto tu (na tym naszym ziemskim padole!!) rządzi. Właściwie to nie wiem kto, ale to nie jestem JA! -_- Niemniej, jestem z siebie całkiem dumna. Z 200 godzin lekcji, byłam na 170. Ocena koncowa 80% (wynik łączny z egzaminów półsemestralnych i końcowych). Można by pomyśleć - "przeciętnie", ale biorąc pod uwagę, że codziennie (poza poniedziałkami) pracowałam do wieczora, przez co na zad dom rzadko kiedy miałam czas (a w ost 4 tygodniach ani razu nie oddałam!) , czasu na naukemiałam w łikendy, ale nie oszukujmy się, w łkiendy to ja SPAŁam i wolałam se jakąś koreańską drame pooglądać  (w ramach  nauki , rzecz jasna^^) a chora byłam 2 razy w ciągu tych 10 tygodni (u mnie każde zaziębienie -pomimo prochów, które wreszcie zgodziłam się brać - trwa około 2 tygodni...) uważam, że poradziłam sobie naprawdę nieźle, i o dziwo na egzaminach  najwyższą ocenę uzyskałam z egzaminu ustnego, mimo iż właśnie  z tym mam(y) najwiekszy problem.

Teraz mam poranki wolne i...trochę mi "smutno" (?) z tym...? Nie należę do rannych ptaszków, gdyz miewam problemy ze snem przez co gdy juz zasnę, to ŚPIĘ! Jednak to troche dziwne uczucie nie MUSIEĆ nigdzie lecięc rano. Z jednej strony db mi z tym - nobo zima (się zaczyna), ciemno jest do 7.15, więc odechciewa się spotkań z porankiem. Ale z drugiej strony, lubie mieć pewien rygor, troche dyscypliny a w związku z tym, że nie idę na Yonsei na semestr zimowy (a dopiero od kwietnia), obawiam się że cięzko wypracowany system chodzenia spać około 23ej odejdzie w niepamięc.:(

Ale będe miała teraz więcej czasu żeby blogowąc! Nie moge uwierzyć, że wogóle nie miałam na to czasu w ost 2 miesiącach (nie tak to sobie wyobrażałam!!). Nazbierało mi sie troche materiału do opisania i pokazania, tak więc prosze spodziewac się na blogu wpisów częstszych niż raz na tydzień ^^

I jeszcze tylko chciałam dodać, że 2 tygodnie temu w niedzielę spadł 첫눈 (ciot-nun), czyli pierwszy śnieg a i w środę, gdy mieliśmy ostatnia lekcję śnieg zaczął padać ogromnymi płatami i wszyscy radośnie wylecieli ze szkoły by robić sobie zdjęcia.

przed szkołą :)


Jakże piękne zakończenie :P

Warto też dodać, że pogoda na początku grudnia się poprawiła, a mianowicie codziennie było około 15 stopni (Maro, nie przejmuj się, my za chwilę staniemy się potwornie suchą z zimna krainą:)). Dziś jest +3, ale juz jest dość sucho i bedzie coraz bardziej sucho do końca lutego...

narazie to tyle

serce

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

oklaski!^^

niedziela, 05 grudnia 2010 7:32

 

Tu kilka zdjęć z akcji "konkurs piosenki". Na początek; "making of", czyli za kulisami naszego klipu ;-)

 

Scenopis, wykonany przez Ju-Hjang. jak może widać, rysunki(duży wpływ mangowy ^^) podparte opisami w języku japońskim i koreańskim .

 

Juka, Ju-Hjang i Rieko myslą nad wykonaniem  kolejnej sceny...

...jabłko nie zawsze chciało współpracować...

 

Ju-Hjang za APARTEM, Juka jako asystent reżysera (była w trej "samozwańczej" roli przesłodka) i Rieko, główna bohaterka (z jabłkami w torbie)...

 


przed naszą szkołą - Juka obserwuje jak Ju-Hajng tłumaczy Jong-Munowi kiedy jabłko podnieśc, a w dalekim tle Rieko robi nam wszystkim "pstryk-pstryk" :)

 

 

Konferansjerzy; Rieko i David

jedna z klas wybrała piosenke Super Junior "cooking", więc nałożyli szkolne fartuchy i tańczyli z patelniami a także, co poniektórzy, czytali słowa piosenki z tejże patelni~~


jeden z bardziej "rozbudowanych" choreograficzno-pomysłowo występów...


:8

A tutaj występ, który mnie najbardziej rozbawił, a mianowicie "panowie w spódniczkach" :)))

Czyż to nie wygląda przeuroczo? Choreografię też mieli ciekawie zorganizowaną i proszę zwrócić uwagę, że chłopcy i dziewczynki dopasowani sa kolorami. (para pomarańczowa wyglądała bardzo zabawnie - On taki duży, ONA taka...drobna :))

 

 

A tu Rieko, która równiez była "MC"-prowadzącą- podczas tej imprezy, przeprowadza wywiad z panami-spónicami po występie *^_^*

Ten chłopaczek z różową wstążką i lokówką we włosach, odebrał jedną z "nagród specjalnych" za duży angaż podczas występu do piosenki "GEE" Girls Generation :)

oraz zwycięzcy, grupa z sekcji 11. Wybrali piosenkę grupy 2NE1 "박수쳐"(paksucio - zaklaszcz). Występ energiczny i pewny (oraz bdb opanowali tekst i RAP!), od razu wiedziałam, że zajmą wysokie miejsce :)

Oklaski dla zwycięzców, proszę państwa, sugło-hasiosso-jo, a tutaj link do oryginału, który jest też zarazem piosenką której ostatnio bardzo często słucham.

serce

p.s. poza cigym brakiem czasu, komputer odmawia mi posłuszeństwa, przez co wpisy są publikowane z opóźnieniem... T_T



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

środa, 20 września 2017

tyle gości w gaju:  88 733  

O mnie

Jestem dla siebie najlepszym sojusznikiem i najsprytniejszym wrogiem jednocześnie.
Studiuję Orientalistykę i nie mam zamiaru na tym kończyć!
Bogate plany na przyszłośc? - A jak!!
^_^

O moim bloogu

Pochodzę z Gdyni, ale pomieszkuję w Seulu. Ten blog jest o tym wszystkim co jest w Polsce i Korei i tym co po drodze i dookoła. Zapraszam do czytania i komentowania ^_^

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 88733
Wpisy
  • liczba: 290
  • komentarze: 627

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl