Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 647 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

to żeśmy sobie pokicali!^^

niedziela, 22 stycznia 2012 11:30

 

 

 

Wszystkim, którzy głosowali na bloga, serdecznie dziękuję :)  Z tego co zdąrzyłam się zorientować zajęliśmy 76 lub 77 miejsce w I etapie (pierwsza 10 blogów przechodzi do II etapu) Jak na 188 zgłoszonych blogów do konkursu uważam, że to niezły wynik jak na pierwszy raz.

 

 Dziś jest także ostatni dzień Roku Królika (jutro Sollal - Księżycowy Nowy Rok i poczatek Roku Smoka) i postanowiłam wreszcie zebrać się i wrzucić trochę zdjęć z wystawy na której byłam w lutym...roku zeszłego...

 

Miss Korea (po długim śnie jesiennym~) zaprasza;

 

"토끼 이야기"

 

Jeszcze raz dziękuję za głosy i, prawdopodobnie, do zobaczenia za rok ^^

 

serce

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

Blog Roku 2011

sobota, 14 stycznia 2012 17:53

 

 

 :-)

Postanowiłam "wystartować" w konkursie Blog Roku 2011.  Biorę udział głównie z ciekawości i dla samej frajdy konkursowej, to w końcu nie maraton sportowy gdzie zwycięzca jest ewidentny~ ;D

 

Pierwszy raz zgłaszam bloga i po raz pierwszy musiałam "ustawić" blog zgodnie z regulminem...poszło jak poszło, trochę koślawo, ale... zachęcam do wysłania sms o treści D00146 na numer 7122

 

 

 

 

 

Koszt sms: 1,23 zł
 
Głosować można do 19 stycznia 2012

 

serce

 

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (13) | dodaj komentarz

jakiego kota zobaczyłam na Tsushimie

czwartek, 05 stycznia 2012 15:48

 

 

 

 

Ostatnie dni 2011 roku spędziłam wakacyjnie na, pełnej cichego uroku, Tsushimie. Wyspa ta słynie m.in z "lamparciego kota" (Prionailurus bengalensis) , który to gatunek jest- niestety- na wymarciu.  Tsushima-yama-neko - czyli 'górski kot z Tsushimy' - nie znalazłam, ale w TV zato pokazali to :)

 

-> *^_^*

 

serce

 

 

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (17) | dodaj komentarz

O Wschodzie w Pusanie

środa, 04 stycznia 2012 3:16

 

  

  

 

  

  

 

Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku! Obyśmy wszyscy zachowywali  spokój ducha w każdej,nawet najgorszej, sytuacji.

 

 

  

 

 

  

    

 

 

 

  Początek Nowego Roku miałam bardzo radosny (dosłownie) i raczej dobry (a też i stary zakończyłam...ciekawie). Zaraz po powrocie z Tsushimy, w Pusanie, spotkałam się z Pieskiem, poszliśmy coś zjeść i pojechaliśmy na plażę 광안리 (Głang-alli) . Tam, z kolei, poszwędaliśmy się po kawiarniach, gdzie nastukałam kilka mejli ( na Tsushimie odcięta od reszty świata przez 4 dni, łakoma byłam klawiatury) zjedliśmy całkiem niezłą kolację i trochę pomartwiliśmy się o nocleg... De facto w Korei nie ma problemu z szybką chęcia przenocowania za rozsądną cenę. W takich wypadkach idzie się do 찜질방(cim-dzil-bang) czyli sporych rozmiarów sauna i łaźnia w jednym, otwarta na ogół 24h z materacami (gdy się w miarę szybko do nich dorwie...) i salami do spania. Na ogół cena nie przekracza 10.000 wonów (ok 22 zł), ale 31 grudnia to BIZNES! Lekko wywinęliśmy oczami gdy pan podał cenę 36.000 łonów. W motelu (MOTEL!) -160.000 od osoby! ( w tym samym motelu  nie "w sezonie" nocleg kosztuje ok 50.000~!). Natomiast poranny bufet w saunie (ta akurat była częścią hotelu) okazał się "kartą przetargową" :)  Z szampanem przywiezionym z Polski, przy kilku fajerwerkach odpalonych przez nielicznych obecnych na plaży Koreańczyków, przywitaliśmy 2012 rok i...poszlismy do sauny spać. Bo to nie północ Nowego Roku jest najważniejsza w Korei a Wschód Słońca 1 stycznia.

  

  

 

 

 

 

O 6 rano, w ciemności moich snów,  usłyszałam dochodzący z ciemności za oknem i nawoływujący do wyjścia dźwięk szamańskiego bębna...  Podwójnie groźnie brzmiący bo obco, ale dlatego iż nie przyzwyczajona jestem do takiej pobudki. Po trochę za twardym, jak dla mnie, "łóżku" jakim była podłoga z kocykiem i zbyt gorącym (i suchym!) powietrzu o 6;30 opuściliśmy hotel i wzdłuż plaży wybraliśmy się w stronę mostu Głang-alli, który został specjalnie na tę okazję zamknięty dla samochodów. W połowie drogi zawróciliśmy jednak na plażę przed hotelem, bo mogliśmy się nie wyrobić czasowo!

 

 

 

 

 

 

Pisałam o tym 2 lata temu, gdy również oglądałam (też z Pieskiem) Wschód na górze Nam w Seulu, że idąc w stronę Wschodu (słońca) pomimo tak porannej, zimnej i ciemnej godziny, czuje się ekscytację i radość, ma to w sobie coś z pielgrzymki (na której w życiu nie byłam). Wszyscy radośnie, i ledwo obudzeni, ku wyższemu celu, żwawym krokiem ze swoją życiową miłością lub druhami, noworoczną połówką, samotnie lub rodzinnie, jak woda podążająca za księżycem, wędrują na plażę.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Byli ludzie z balonikami, na których wypisane były życzenia zjednoczenia Korei, był smok z balonów, byli nurkowie z balonikami, którzy wypłynęli w morze ze sztandarem witającym nowy rok, był bęben dudniący głucho, były karteczki z życzeniami przywiązane do płotu.  Gdy pojawiła sie wyczekiwana gwiazda (trochę się zawoalowała chmurami), baloniki ze smokiem poleciały w górę (a gdy mówiłam Pieskowi wieczorem, że zobaczymy smoka to się zemnie śmiał!) i przywitaliśmy okrzykami i oklaskami wielką premierę roku.

 

 

 

 

 

 

 

serce

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

środa, 20 września 2017

tyle gości w gaju:  88 751  

O mnie

Jestem dla siebie najlepszym sojusznikiem i najsprytniejszym wrogiem jednocześnie.
Studiuję Orientalistykę i nie mam zamiaru na tym kończyć!
Bogate plany na przyszłośc? - A jak!!
^_^

O moim bloogu

Pochodzę z Gdyni, ale pomieszkuję w Seulu. Ten blog jest o tym wszystkim co jest w Polsce i Korei i tym co po drodze i dookoła. Zapraszam do czytania i komentowania ^_^

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 88751
Wpisy
  • liczba: 290
  • komentarze: 627

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl