To chyba już koniec bezsenności z jaką się borykałam przez ostatnie tygodnie (3??) - a ostatnio to przeszłam samą siebie w tej kwestii: leżałam w łóżku (na tym elektrycznym materacu - 'imao' ^_^~) do 4.30 próbując zasnąć i stwierdziłam, że d...a! Poszłam do kuchni i naładowałam cały talerz ryżu, 'zalałam' keczupem, gokudziangiem (sos z ostrej papryki....) i sosem sojowym, popiłam judzią i wzięłam -3-ą tej nocy -Valerinę. Nie pamietam kiedy kimnęłam, ale chyba długo to nie trwało ^^ A następnego dnia musiałam wstać o 9.00(!!) gdyż miałam z koleżanka telefon mój załatwiać...Jak się okazało koleżanka najpierw musiała pójść do szpitala i to szybko!
(a czemu to nieważne, wszystko ok - prawdopodobnie~~)Trafiła do najdroższego z możliwych - Yonsei Severance Hospital, który od zewnątrz i wewnątrz wygląda jak biurowiec i nie śmierdzi w nim "szpitalem". Były z nami 2 Rosjanki, które mialy pomóc w tej biurokratycznej (taaak!) plątaninie, która kazała nam od szpitala do punktu wyjścia kręcić się przez 4 godziny, a w między czasie jeszcze obskoczyłysmy fryzjera z koleżanką z Tajwanu.
Potem poszliśmy na wycieczkę do Wioski Tradycyjnej pod Nam San a potem na samo NamSan - ja jako jedyna z owego grona byłam tam (nie raz!), ale ciemną nocą trudno mi było sobie przypomniec jak dojść na Seoul Tower, przez co błądzilismy na wilgotno-chłodno-świeżym powietrzu zbyt długo i zaczęło mi się wszystkiego odechciewać. Poczułam ból w stopie a przez to zmęczenie. Żeby nie grymasić wrzuciłam na uszy słuchawki i mój hit dni ostatnich "Dzini"(długo się opierałam tym dźwiękom, ale w efekcie i mnie dopadło!).
Do wieży jakoś doszliśmy, oni poszli na górę oglądać "Seoul by night", a ja sącząc już 3ą kawę dnia, obserwowałam jak para młodych kochanków przystraja różowe serduszko, które potem zamkną na kracie wieży...
~~~
~~~
Więcej zdjęć TUTAJ.
Potem znowu 'kimbapowaliśmy' (od daaawna tyle nie jadłam w jednym dniu ;-)) i nie spóźniliśmy się na ostatnie metro! Do norki w HD (Hong-De) trafiłam przyjemnie zmęczona i udało mi się 'wejść dogłębnie wemnie' jeszcze przed 2ą!![:-] :-]](http://i.wp.pl/a/i/blog/emot/smile23.gif)
Brak komentarzy.
niedziela, 21 marca 2010
tyle gości w gaju: 7732

Jestem dla siebie najlepszym sojusznikiem i najsprytniejszym wrogiem jednocześnie.
Studiuję Orientalistykę i nie mam zamiaru na tym kończyć!
Bogate plany na przyszłośc? - A jak!!
^_^
Pochodzę z Gdyni, ale pomieszkuję w Seulu. Ten blog jest o tym wszystkim co jest w Polsce i Korei i tym co po drodze i dookoła. Zapraszam do czytania i komentowania ^_^
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: